sobór wasyla
Historia,  Moskwa,  Rosja

Sobór Wasyla Błogosławionego w Moskwie

W ciągu kilku miesięcy istnienia strony Wostok Podróże odkrywałem dla Państwa często mało znane zakątki dawnego ZSRR. Zatem teraz zapraszam do przeczytania wpisu o jednym z symboli Moskwy i całej Rosji. Poznajmy Sobór Wasyla Błogosławionego znajdujący się na Placu Czerwonym.

Jest połowa XVI wieku. Władca Rosji, car Iwan IV Groźny kontynuuje trwający już dziesiątki lat proces podboju muzułmańskiego Chanatu Kazańskiego położonego około 1000 km na wschód od Moskwy. Czyni to z wymiernymi sukcesami. Wojska moskiewskie 23 sierpnia 1552 rozpoczynają oblężenie Kazania. Miasto po niezwykle krwawych walkach poddaje się 2 października (wg kalendarza juliańskiego).

Car Iwan Groźny oblega Kazań, obraz pędzla Grigorija Ugrjumowa, za: Wikipedia.org

Car Iwan postanawia odpowiednio zaznaczyć dominację Moskwy w Kazaniu. Dotychczasowy meczet zostaje zburzony i zastąpiony świątynią prawosławną. Kolejna świątynia – swoiste wotum dziękczynne za zwycięstwo nad Tatarami – powstaje nieopodal moskiewskiego kremla. I to jest właśnie bajkowy budynek zwany dziś popularnie „Soborem Wasyla Błogosławionego” (Храм Василия Блаженного).

Oficjalna nazwa świątyni brzmi jednak nieco bardziej skomplikowanie. Mówimy bowiem o Soborze Opieki Przenajświętszej Bogurodzicy na Fosie (Собор Покрова Пресвятой Богородицы на Рву) lub krócej o Soborze Pokrowskim. Takie wezwanie nie jest przypadkowe, bowiem nawiązuje do jednego z ważniejszych świąt świata prawosławnego, które przypada na 2 października. W 911 roku w tym dniu Matka Boska pomogła wojskom bizantyjskim obronić się przed Saracenami. Kilka wieków później, jak tłumaczył car Iwan Groźny, pomogła zdobyć miasto i chanat Kazań.

A gdzie nawiązanie do Wasyla Błogosławionego (i kim w ogóle był ten święty?). Otóż Wasyl Błogosławiony zwany także Moskiewskim żył w Moskwie na przełomie XV i XVI wieku. Uchodził za tzw. jurodiwego, czyli „Bożego szaleńca”. Historia rosyjskiego prawosławia obfituje w owych „wariatów” – chodzili oni obdarci, często z pokutnym łańcuchem na szyi, milczeli albo głośno krzyczeli prorokując i czyniąc cuda. Otaczała ich aura tajemniczości i świętości. Wasyla Moskiewskiego znał car Iwan i bardzo liczył się z jego zdaniem. Grób Wasyla zmarłego w 1552 staje się swoistym kamieniem węgielnym przyszłej świątyni.

Wasyl Błogosławiony według wizji artystycznej współczesnego rosyjskiego malarza Siergieja Kiriłłowa, za: Wikipedia.org

Sobór Pokrowski powstaje w latach 1555-1561 wg projektu architekta Postnika Jakowlewa w stylu baroku moskiewskiego (styl rosyjsko-bizantyjski łączący przepych zarówno barokowy jak i bizantyjski). Legenda o złowrogim carze podaje, że gdy Iwan Groźny zobaczył gotową świątynię nakazał Jakowlewa oślepić. Oczywiście po to, by już nigdy więcej tak pięknego budynku nie postawił.

Wiemy jednak, że Jakowlew wciąż projektował, a car Iwan nawet jeśli zachwycił się, to na pewnie nie tym co widzimy dzisiaj. Pierwotnie wszystkie kopuły były jednolicie pozłacane! Kolorowe, „disneyowskie” barwy zyskały dopiero w latach 70. XVII wieku.

Niewiele brakło, a Cerkiew Wasyla Błogosławionego nie przetrwałaby okresu bezbożnego komunizmu. Na fali zamykania i burzenia monasterów i cerkwi na celowniku znalazła się również świątynia położona na Placu Czerwonym. Nic dziwnego, że widok pięknej prawosławnej cerkwi kłuł w oczy wielu wojujących bolszewików.

Gdy w 1924 roku umiera Lenin, pojawia się pomysł wysadzenia Cerkwi Wasyla Błogosławionego podczas uroczystości pogrzebowych. Tak „widowiskowej” atrakcji nie zrealizowano, jednak losy świątyni wciąż były niepewne. Jak głosi anegdota, Łazar Kaganowicz, autor m.in. nowego planu urbanistycznego Moskwy, ale także inicjator Wielkiego Głodu na Ukrainie, miał pokazać Stalinowi plan wyburzenia cerkwi. Stalin miał przyjrzeć się projektom i po chwili rzec: „Łazarzu, odłóż to na miejsce„. W ten sposób sobór ocalał. Zdemontowano jedynie dzwony, a samą świątynię zamknięto dla wiernych.

Kiedy pobieżnie spoglądamy na sylwetkę budynku Soboru Pokrowskiego wydaje się, że poszczególne kopuły są rozmieszczone chaotycznie, jakby celowo bez żadnego ładu. Wrażenie to jest jednak mylne. Przyglądając się uważniej wyraźnie widzimy cztery cebulaste kopuły wznoszące się niżej oraz cztery wyższe, a także górującą nad wszystkimi ośmioma kopułami strzelistą dziewiątą wieżę z małą złotą kopułą na jej zwieńczeniu. Warto przy tym obejść cerkiew dookoła, by dostrzec także kopuły znajdujące się po drugiej stronie Placu Czerwonego.

Z najpopularniejszej perspektywy „od strony Placu Czerwonego” widzimy trzy kopuły wyższe, dwie niższe oraz spajającą całość wieżę. Pozostałe cebulaste kopuły dostrzeżemy obchodząc Cerkiew Wasyla od strony południowej.

Jeszcze lepiej o ładzie i porządku w rozmieszczeniu wież możemy przekonać się spoglądając na Cerkiew Wasyla Błogosławionego z lotu ptaka. Okazuje się, że niższe kopuły rozmieszczono na planie kwadratu, zaś wyższe wpisano w linię rombu.

Symetria i porządek ustępują miejsca pierwotnemu wrażeniu chaosu, fot. AirPano.com

Technicznie rzecz biorąc poszczególne wieże stanowią natomiast osobne cerkwie. Nazwa „Cerkiew Wasyla Błogosławionego” jest pewnym uproszczeniem, ponieważ mamy do czynienia aż z jedenastoma odrębnymi cerkwiami!

Osiem z nich wyznaczają postawione na dwóch poziomach wysokości kolorowe kopuły. Dziewiątą jest spinająca całość szpiczasta wieża o wysokości 64 metrów. Dziesiąta i jedenasta cerkiew znajdują się pod jedyną niesymetrycznie układającą się kopułą (patrząc na zdjęcie z lotu ptaka – lewa górna część). Tam został pochowany Błogosławiony Wasyl oraz inny moskiewski błogosławiony – Iwan. Wysoka wieża w prawej górnej części zdjęcia to natomiast dzwonnica – obowiązkowy budynek pomocniczy każdej cerkwi.

Fragment ikonostasu jednej z cerkwi tworzących kompleks Soboru Pokrowskiego

Wszystkie cerkwie są więc samodzielnymi świątyniami – każda ma swój ikonostas, ołtarz oraz wezwanie (np. Świętej Trójcy, Wejścia Pana Jezusa do Jerozolimy lub któregoś ze świętych dawnej Rusi). Wewnątrz połączone są wąskimi przejściami. Do centralnej cerkwi (tej o najwyższej wieży) prowadzą dodatkowo schody.

Największą atrakcją wewnątrz świątyni jest bogato zdobiony sarkofag oraz baldachim nad miejscem pochówku jurodiwego Wasyla Błogosławionego.

Pomnik nagrobny Wasyla Błogosławionego w cerkwi jego imienia

Do części cerkwi można wejść, inne oglądamy jedynie z progu. Wnętrza każdej z nich są generalnie podobne – klimatyczne freski, półmroczne pomieszczenia, bogato zdobione ikonostasy. Zdarzają się jednak bardziej surowe fragmenty. Również nieco inny charakter posiada centralna, najwyższa cerkiew – jest o wiele jaśniejsza za sprawą większych okien.

Jest to też miejsce ze wspaniałą akustyką. Bardzo często zwiedzanie umila śpiew chórów męskich – wielbiciele pieśni cerkiewnej nie będą zawiedzeni.

Wnętrze Cerkwi Opieki Matki Boskiej – centralna wieża „Soboru Wasyla Błogosławionego”

Sobór Wasyla Błogosławionego to jedna z tych atrakcji turystycznych, których nie sposób pominąć. Nawet jeśli nastawiamy się na zwiedzanie „poza utartym szlakiem” to gdzie jak gdzie – na Plac Czerwony i Kreml trafimy (jedyny wyjątek to zwiedzanie okolic Moskwy szlakiem Wienidikta Jerofiejewa, który jak można dowiedzieć się z jego słynnej książki „Moskwa-Pietuszki” na Kreml trafić nie mógł).

Obecnie Sobór Pokrowski należy do państwa i jest częścią Państwowego Muzeum Historycznego. Można go zwiedzać codziennie od 11 do 17, a w sezonie nawet godzinę dłużej.

Cena biletu jest bardzo wygórowana, nawet jak na standardy moskiewskie. Bilet wstępu poza sezonem kosztuje 700 rubli (ok. 40zł), a w szczycie sezonu (15 maja – 31 sierpnia) aż 1000 rubli! (60zł). Taki poziom cen mamy tylko w przypadku carskich rezydencji (np. Peterhof, Carskie Sioło). Nawet za Ermitaż czy Galerię Tretiakowską nie żąda się podobnych stawek. Wstępy do świątyń zamienionych na muzea są najczęściej o wiele tańsze lub za tę samą cenę otrzymujemy więcej. Przykładowo wstęp na teren sąsiedniego Kremla, na którym możemy odwiedzić aż 4 różne cerkwie (a nie de facto jeden budynek jak na Placu Czerwonym) i dodatkowo podziwiać wiele innych ciekawych i ważnych budowli kosztuje 700 rubli (niezależnie od sezonu).

Gdybyśmy jeszcze otrzymywali wewnątrz coś naprawdę niepowtarzalnego. Oczywiście, oryginalne XVI-wieczne freski i ikonostasy są wielką wartością, jednak nie jest to jedyny zbiór architektury sakralnej tego okresu w całej Rosji. Z mojego doświadczenia turyści wychodzą z ciasnych wnętrz świątyni nieco zawiedzeni, szczególnie jeśli znają kwotę jaką zapłacili za wstęp. O wiele większe wrażenie robi np. kremlowski Sobór Uspieński, nie mówiąc w ogóle o wspaniałych świątyniach Petersburga (np. Cerkiew Zbawiciela na Krwi). Jeśli ktoś natomiast chce bliżej zapoznać się ze średniowiecznymi ikonami wówczas polecam Galerię Tretiakowską gdzie w dogodnych warunkach muzealnych można z bliska przyjrzeć się np. słynnej ikonie „Trójca Święta” Andrieja Rublowa.

Jako organizator wycieczek do Rosji w ostatnim czasie wykreśliłem wnętrze Cerkwi Wasyla Błogosławionego z „obowiązkowego programu” zwiedzania i oferuję możliwość zwiedzenia chętnym w trakcie czasu wolnego na Placu Czerwonym. Nie deprecjonuję tego zabytku z listy UNESCO, ale polecam wejście tylko zagorzałym miłośnikom sztuki sakralnej.

Natomiast zdjęcie na tle prześlicznego Soboru pozostaje oczywiście niekwestionowanym „numerem 1” z listy „co trzeba zrobić w Moskwie” 🙂

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.