cerkiew na krwi petersburg
Historia,  Petersburg,  Rosja

Cerkiew Zbawiciela na Krwi w Petersburgu

Gdy jako pilot wycieczek regularnie podróżuję w te same miejsca bywa, że niektóre zabytki nieco mi powszednieją. Są jednak takie miejsca, które urzekają mnie za każdym razem tak samo, a może nawet jeszcze bardziej. Jednym z nich jest najpiękniejsza świątynia Sankt Petersburga – Cerkiew Zbawiciela na Krwi. Zapraszam do jej zwiedzenia 🙂

Z powstaniem najwspanialszej w moim osobistym rankingu świątyni Petersburga wiąże się dramatyczne wydarzenie, które miało miejsce 13 marca 1881 roku. Wówczas członek anarchistyczno-rewolucyjnej organizacji „Wola Ludu” Ignacy Hryniewiecki (Polak z pochodzenia) dokonał zamachu na cara Aleksandra II.

Druga połowa XIX wieku w Rosji to czas tworzenia się wielu organizacji, których celem było podważenie władzy carskiej. Powstają ugrupowania socjalistów, później komunistów, nacjonalistów i wreszcie anarchistów. Jednym z nich była Wola Ludu. Pierwotnie głoszonym przez nią sposobem walki z caratem był rodzaj organicznej pracy u podstaw i próba zmiany poglądów szeroko pojętego „ludu”.

Ta metoda nie dawała jednak wystarczająco wymiernych rezultatów. Wola Ludu postawiła więc na radykalniejsze rozwiązania. Od 1879 roku rozpoczęto swoiste „polowanie” na znienawidzonego cara Aleksandra II. Liczono, że jego śmierć doprowadzi do upadku struktur państwowych i obalenia caratu jako takiego. Organizowano próby zamachu na życie cara. Próbowano strzelać w jego kierunku z rewolweru, wysadzać pociągi, którymi podróżował, a nawet samą jego siedzibę – Pałac Zimowy. Aleksander II zawsze jednak uchodził cało z kolejnych zamachów.

Początkowo próbował on wprowadzać kolejne represje, jednak z czasem zrozumiał, że uspokojenie nastrojów społecznych jest możliwe jedynie poprzez liberalizację życia politycznego. Przygotowano szereg reform, co jednak nie spowodowało zaprzestania działalności organizacji takich jak Wola Ludu.

13 marca 1881 roku car Aleksander podpisuje ukazy wprowadzające liberalizujące reformy. Jest to również dzień, w którym Wola Ludu zdecydowała się przeprowadzić kolejny zamach. Na karety władcy i jego obstawy zasadzają się zamachowcy. Pierwszy wybuch rani sporo osób z carskiej ochrony, jednak sam Aleksander uchodzi z życiem. Kondukt ewakuuje się z miejsca zamachu jednak spiskowcy, którzy antycypowali trasę ucieczki mają w odwodzie kolejne ładunki wybuchowe. Druga próba okazuje się skuteczna. Car wprawdzie przeżywa, jednak bomby miażdżą jego dolne kończyny. Bezskutecznie usiłowano ratować gosudaria już w Pałacu Zimowym.

Car ginie, jednak wbrew nadziejom anarchistów system caratu nie upada. Władzę przejmuje następca tronu – Aleksander III, którego rządy zostaną zapamiętane jako represyjne i twardogłowe. Aleksander III w miejscu zamachu na życie swojego ojca decyduje się postawić niezwykle okazałą świątynię – Cerkiew Zmartwychwstania Pańskiego zwaną popularnie cerkwią „Spasa” (Zbawiciela) „na Krwi” (храм Спаса на Крови) – od przelanej tu krwi Aleksandra II.

Rycina przedstawiająca śmiertelnie ranionego cara Aleksandra II. Za: wikipedia.org

Prace nad budową świątyni upamiętniającej zamach rozpoczęły się bez zwłoki. Początkowo postawiono tymczasową kaplicę, a równocześnie rozpisano konkurs na projekt właściwej cerkwi. Zgłosiło się 26 architektów. Komisja przyznała dwie nagrody jednak żaden z projektów nie zyskał przychylności Aleksandra III.

W kolejnym konkursie udało się już wyłonić projekt przeznaczony do realizacji. Jest on dziełem zruszczonego Anglika Alfreda Parlanda. Aż nadto czytelne są nawiązania do stylu starorusko-bizantyjskiego, który podziwiać możemy choćby patrząc na moskiewską Cerkiew Wasyla Błogosławionego. Styl ten uwielbiał Aleksander II.

Prace trwały stosunkowo długo, świątynię konsekrowano bowiem dopiero w 1907 roku. Natomiast efekt końcowy był jak najbardziej wart oczekiwania. Powstał budynek monumentalny, z pięcioma kopułami i o nieprzypadkowej wysokości 81 metrów odpowiadającej dacie śmierci cara Aleksandra II.

Spas na Krwi i Kanał Gribojedowa

Przewodnim motywem artystycznym bogato zdobionych ścian zewnętrznych są sukcesy i osiągnięcia cara Aleksandra II. Możemy dowiedzieć się o tym, że władca ten m.in. zniósł poddaństwo oraz z powodzeniem podbijał ziemie Azji Środkowej. Co interesujące, wiele z tablic z inskrypcjami pochwalnymi jest mocno zniszczona i nosi ślady pocisków. To skutek oblężenia Leningradu w trakcie którego ta niezniszczona przez bolszewików świątynia również ucierpiała.

Widoczną na zdjęciu najbliżej kanału wieżę dzwonną zdobią małe kwaterki ze 144 herbami guberni Imperium Romanowów, które opłakiwały śmierć cara.

Już z zewnątrz cerkiew prezentuje się wyjątkowo okazale, ale prawdziwy „efekt wow” czeka nas dopiero w środku.

Wnętrze świątyni jest pokryte 7 tysiącami (sic!) metrów kwadratowych drobniutkiej mozaiki. W całości. Nie ma ani jednej ściany, która byłaby „zwyczajnie” pomalowana, nie ma ubytków w mozaice, również filary są pieczołowicie przyozdobione niewielkimi płytkami kamiennymi.

Wnętrze i ikonostas Cerkwi Zbawiciela na Krwi
Filary Cerkwi na Krwi z wyobrażeniami świętych proroków starotestamentowych
Motywy nowotestamentowe – uzdrowienie paralityka
Detal

Zgodnie z życzeniem Aleksandra III wewnątrz świątyni wyeksponowano również symboliczne miejsce samego zamachu. Z rosyjskiego nazywa się ono „сень” (sień) co możemy przetłumaczyć jako „baldachim”.

Miejsce śmierci Aleksandra II

Bilet wstępu do świątyni, która obecnie nie pełni funkcji sakralnej kosztuje 350 rubli (ok. 20 złotych). Jest to jeden z tych obiektów turystycznych w Petersburgu gdzie nie zastanawiamy się „czy warto”. Bez cienia wątpliwości kupujemy bilet i zwiedzamy zapierające dech w piersiach wnętrze. Jeśli jesteśmy studentami posiadającymi kartę ISIC albo młodzieżą do lat 18 wówczas korzystamy ze zniżek i płacimy odpowiednio 250 albo 100 rubli.

W sezonie Spas na Krwi czynny jest długo – w dzień od 10:00 do 17:30 i później wieczorem od 18:00 do 22:00. Wieczorne zwiedzanie jest droższe o 50 rubli! Nie jest to duża różnica, ale z doświadczenia wiem, że kościół zwiedza wówczas o wiele mniej osób. Stąd jeśli nie lubimy tłumów być może warto rozważyć zakup biletów na sesję wieczorną.

Wejściówki warto nabyć wcześniej przez internet. Ograniczeniem jest fakt, że kupujemy je na konkretny dzień stąd robimy to gdy znamy już konkretnie plan naszego zwiedzania. Można również skorzystać z automatów biletowych stojących tuż przy kasach. Rosjanie używają ich niezwykle rzadko – raz, że można w nich kupić tylko bilety bez ulg, a dwa, to Rosjanie w wieku 40+ nie ufają technologiom lub też po prostu nie potrafią ich obsługiwać. Oczywiście upraszczam i generalizuję, ale nie raz i nie dwa widziałem miejscowych twardo stojących w kolejce do kasy mimo zachęt obsługi, by korzystać z biletomatów i oszczędzić sobie kilkugodzinnego stania 😉

Spas na Krwi to jeden z obiektów gdzie odradzam dodatkowe wypożyczanie audioprzewodnika. Historię budowy przedstawiłem nawet tutaj, a będąc w środku bez najmniejszego trudu rozpoznamy poszczególne sceny biblijne. Są one wyjątkowo czytelne i przedstawione z zachowaniem porządku chronologicznego – znajdując kwaterę zwiastowania jak po sznurku wodzimy wzrokiem przez narodzenie, ucieczkę do Egiptu, 12-letniego Jezusa w świątyni itd., itd.

Cerkiew Zmartwychwstania Pańskiego w Petersburgu to jeden z tych zabytków, których nie powinniśmy pominąć w trakcie zwiedzania nawet jeśli nie jesteśmy miłośnikami sztuki sakralnej. Na jego zwiedzenie w zupełności wystarczy nam 20-30 minut. Wrażenia pozostaną z nami z pewnością na dłużej 🙂

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.