Batumi, ech Batumi… cz. 1 – historia miasta

  • Gruzja, Kaukaz
  • przeczytasz w 8 min
batumi

Drugie co do wielkości gruzińskie miasto – Batumi – przez wielu uważane jest za najbardziej atrakcyjne turystycznie miasto tego kraju. Wyjątkowa jest nie tylko jego dzisiejsza architektura, ale także historia. Zapraszam do prześledzenia bardzo ciekawych losów miasta – od starożytnego portu Bathus aż po niekontrolowany boom budowlany początku XXI wieku.

Wschodnie wybrzeże Morza Czarnego na którym położone jest współczesne Batumi może poszczycić się starożytną historią. Były to bowiem tereny zwane Kolchidą – skolonizowane przez greckie miasto Milet, silnie obecne w helleńskiej kulturze. Znany każdemu uczniowi mit o Argonautach rozegrać się miał właśnie w Kolchidzie, gdzie wyprawa Jazona szukała złotego runa.

Zaznaczona na zielono Kolchida oraz żółta Iberia (Kartlia) – dwie historyczne krainy Gruzji

Grecy założyli wiele portów i miast do dziś istniejących w Gruzji i Abchazji – najstarszym jest Poti (greckie Fasis, a dziś główny gruziński port wojenny), starożytne korzenie ma także Kutaisi (dawniej Ai lub Aia), a także Suchumi (Dioskuriada).

Opisujący Kolchidę w IV wieku p.n.e. Arystoteles wspomniał również o “batusi” (w innych wersjach “bathus“). Z greki oznacza to “głęboki”, w domyśle – głęboki port. Niektórzy chcą łączyć ów głęboki port z dzisiejszym miastem Batumi. Rzeczywiście, Morze Czarne najgłębsze (i zarazem najbardziej dogodne dla żeglugi) jest w okolicach Sewastopola na Krymie i właśnie na wybrzeżu dawnej Kolchidy. Czy jednak wskazywany starożytne “batusi” tożsame jest ze współczesnym Batumi? Tego póki co nie udało się archeologom ustalić.

Również Rzymianie zaznaczają swoją obecność na interesującym nas terenie – w okolicy dzisiejszego Batumi powstają dwie twierdze – Gonio oraz Petra.

Wieki średnie były dla Batumi okresem, który najdelikatniej można określić jako wyjątkowo mało intensywny. Batumi jest niewielką twierdzą i przysiółkiem, który omijają zawieruchy dziejowe. Na mapie granice się zmieniały – wschodnie wybrzeże Morza Czarnego znajdowało się pod panowaniem pomniejszych państw gruzińskich czy abchaskich jednak niewielkie Batumi nie odgrywało żadnej roli w procesach dziejowych.

W XV wieku port Batumi odwiedzili weneccy dyplomaci, którzy nazwali go “Wati” lub “Waczi”.

Dopiero XVI wiek przynosi istotne zmiany dla mieszkańców Batumi. Tereny zachodniej Gruzji podbijają Osmanowie. Proces ten trwa kilkadziesiąt lat i w jego trakcie Batumi dwukrotnie przechodzi pomiędzy gruzińskimi a osmańskimi rękami. W końcu, na skutek udanej blokady morskiej, w 1614 roku kraina zwana Adżarią (w jej skład wchodzi Batumi) zostaje inkorporowana do Imperium Osmańskiego. Rozpoczyna się islamizacja tych dotychczas tradycyjnie chrześcijańskich terenów.

Gdy na początku XIX wieku francuski konsul Adrien Dupre odwiedza Batumi zdaje relację o “dużej liczącej 2000 mieszkańców wiosce”. Z innych źródeł wiemy, że batumski port to żywotny dla lokalnego handlu ośrodek, a miejscowa cytadela uważana jest za “doskonałą”.

Rycina wyobrażająca Batumi XIX wieku, za: wikipedia.org

Znaczenie miasta niepomiernie rośnie ze względu na zmiany granic. Imperium Rosyjskie rozszerza swoją strefę wpływów na Zakaukaziu i w pewnym momencie Batumi staje się miastem-twierdzą graniczną. Do 1878 roku stacjonował tu turecki garnizon broniący północnej granicy Imperium Osmańskiego. Na skutek wojny rosyjsko-tureckiej i postanowień kongresu berlińskiego Batumi przechodzi pod panowanie Romanowów. Początkowo Batumi było otwartym portem i wolnym miastem jednak dość szybko weszło w skład guberni kutaiskiej stając się dostępne tylko dla podwładnych cara.

Przełomowym momentem w historii Batumi okazuje się rok 1883. Wtedy do miasta dociera końcowy fragment głównej drogi żelaznej południowego Kaukazu – tzw. kolei transkaukaskiej. Połączyła ona roponośne wybrzeża Morza Kaspijskiego z portami Morza Czarnego – najpierw z Poti, a później właśnie z Batumi.

Końcowy fragment kolei transkaukaskiej współcześnie – w tle sylwetka miasta Batumi

I to właśnie Batumi staje się punktem przeładunkowym azerskiej ropy oraz manganu z głębi Gruzji. Rozpoczyna się dynamiczny wzrost liczby ludności miasta oraz znaczenia portu.

Niestety, I wojna światowa oraz rewolucje okresu powojennego zatrzymują prężny rozwój Batumi. W latach 1918-1921 okolice miasta wielokrotnie przechodzą z rąk do rąk. Miasto zajmuje upadające Imperium Osmańskie, potem interweniują Brytyjczycy, następnie pozostaje w ramach niepodległej Demokratycznej Republiki Gruzji. Ostatecznie w 1921 miasto i cały region południowego Kaukazu zajmują Bolszewicy.

Wraz z nadejściem władzy radzieckiej region Batumi staje się stolicą autonomicznej republiki w ramach Gruzińskiej Republiki Radzieckiej i szerzej całego Związku Radzieckiego. Z racji wielowiekowego panowania tureckiego około 30% mieszkańców regionu deklarowało wiarę islamską. Bolszewicy wykorzystują ten fakt do zastosowania w praktyce starej rzymskiej maksymy “dziel i rządź”. Z Gruzińskiej SSR sztucznie wydzielono tzw. Adżarską Autonomiczną Socjalistyczną Republikę Radziecką ze stolicą w Batumi. Mieszkańcy Batumi i całego regionu uważali się za Gruzinów, po gruzińsku mówili i nie żądali żadnej autonomii. Ateistyczni Bolszewicy cynicznie wykorzystali kwestie religijne, by podzielić na tym tle gruziński naród. Divide et impera.

W czasach radzieckich znaczenie Batumi nie było ważnym miejscem na turystycznej mapie największego państwa świata. Na wschodnim wybrzeżu Morza Czarnego o wiele popularniejsze były plaże Abchazji, a także sąsiednie Kobuleti nazywane “perłą uzdrowisk czarnomorskich”.

Radzieckie eksperymenty spod znaku “dziel i rządź” odbiły się czkawką na początku lat 90.. W chaosie upadku Związku Radzieckiego i rozpoczynających się wojen domowych w Gruzji, na czele Autonomicznej Adżarii stanął miejscowy polityk Asłan Abaszydze mający poparcie rządzącego wtedy w Tbilisi prezydenta Zwiada Gamsachurdii. Jednym z głównych warunków mianowania Abaszydze było wdrażanie stopniowego planu zniesienia sztucznej autonomii ze stolicą w Batumi.

Jak się okazało, Gamsachurdia wkrótce został odsunięty od władzy, ale Abaszydze nie stracił swojej pozycji w Adżarii.

Asłan Abaszydze – przywódca Adżarii 1991-2004; fot. Wikipedia

Wprost przeciwnie, wykorzystując prawnoustrojowe uwarunkowania z czasów minionego reżimu stworzył niezależny od władzy centralnej w Tbilisi region. W przeciwieństwie do separatystycznych republik Abchazji i Osetii Południowej Adżaria Abaszydze nie miała aspiracji formalnej niepodległości. Władca tej krainy ogłosił swój region “wolną strefą ekonomiczną” z prawem do pobierania ceł i pozostawiania dochodów z tychże w republice. Jak pamiętamy, Batumi było głównym portem Gruzji, stąd wpływy do budżetu zbuntowanej prowincji były znaczące. Dobra, które przewijały się wówczas przez batumski port były w znacznej mierze nielegalne. Cały proceder odbywał się przy nieoficjalnym wsparciu Rosji – stacjonująca w pobliżu Batumi flota rosyjska mogła liczyć na preferencje gospodarcze, a sam Abaszydze przyjaźnił się z potężnym merem Moskwy Jurijem Łużkowem. Sami zaś mieszkańcy Adżarii wydawali się zadowoleni ze swojego położenia, bowiem region ten był zdecydowanie bogatszy niż pozostałe części Gruzji.

Kres istnieniu Adżarii Abaszydzego położył dopiero młody i ambitny prezydent Michaił Saakaszwili. Jednym z haseł jego “Rewolucji Róż” 2003 roku było przywrócenie kontroli rządu centralnego w Abchazji, Osetii i właśnie w Adżarii.

Abaszydze początkowo próbował na pokaz ułożyć się z nowym prezydentem podpisując pewne porozumienia, jednak szybko zmienił retorykę dążąc do konfrontacji. Zmobilizował swoją milicję i straż graniczną oraz nie wpuścił prezydenta Saakaszwilego na teren “swojej” republiki. W kwietniu 2004 roku Saakaszwili oświadczył, że „klan Abaszydze to gang przestępców, morderców i handlarzy narkotyków”.

Następowała dalsza eskalacja napięcia. Misza Saakaszwili wysłał wojsko na granicę gruzińsko-adżarską i formalnie wprowadził swoje bezpośrednie rządy w Adżarii. W odpowiedzi Abaszydze wysadza trzy mosty łączące Adżarię z resztą kraju. Gruzja staje na krawędzi kolejnej wojny domowej.

Jeden z mostów wysadzonych w trakcie kryzysu adżarskiego 2004 roku, fot. Wikipedia.org

Próbę nerwów wygrywa nieustępliwy Saakaszwili mający poparcie Stanów Zjednoczonych. Zwolennicy i współpracownicy Abaszydze wobec braku wsparcia Rosji wykruszają się. Do głosu dochodzą zwolennicy zjednoczenia Adżarii z macierzą.

Sam Abaszydze widząc, że stoi na przegranej pozycji ratuje się ucieczką do Moskwy, w której mieszka do dzisiaj.

Choć formalnie Adżaria wciąż funkcjonuje w ramach Gruzji jako autonomiczna republika, jej status jest obecnie osłabiany i mówi się coraz otwarciej o potrzebie ostatecznego formalnego zniesienia fatalnej radzieckiej decyzji sprzed 100 lat.

By “zespawać” Adżarię z resztą kraju administracja Saakaszwilego przeniosła tam część instytucji państwowych jak choćby Bank Centralny. Do miasta z wielkimi sukcesami próbuje przyciągać się inwestorów szczególnie w branży budowlanej. Architekci mają tu wolną rękę w kwestii projektowania, a podatki od nieruchomości są nikłe.

Również port w Batumi mocno rozszerza swoją działalność przynosząc coraz większe zyski. Transformacja modelu handlu morskiego w mieście była trudna, bowiem za czasów Abaszydze obracano głównie nielegalnymi towarami. Dochodów nie przynosi już także obecność wojsk rosyjskich – po Rewolucji Róż Saakaszwili nakazał wyprowadzenie armii północnego sąsiada ze swojego państwa.

Dynamicznie rośnie liczba ludności – obecnie w Batumi mieszka ok. 160 000 osób, co czyni to miasto drugim pod względem wielkości w Gruzji. Tradycyjnie drugie Kutaisi zostało wyprzedzone raptem 2-3 lata temu.

Dziękuję za przeczytanie artykułu. Już teraz zapraszam na drugą część opowieści o Batumi, w której przedstawię najciekawsze atrakcje turystyczne tego miasta. Do zobaczenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *