miedziany jeździec petersburg
Historia,  Petersburg,  Rosja

Miedziany jeździec – najsłynniejszy pomnik Petersburga

Pomnik konny cara Piotra I znany powszechnie jako „Miedziany jeździec” jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Sankt Petersburga, osławiony w dziełach Puszkina i Mickiewicza. Z rzeźbą i głazem na którym ją ustawiono wiąże się wiele ciekawych historii i legend.

Z inicjatywą postawienia pomnika Piotra I Wielkiego wyszła caryca Katarzyna II Wielka. Kierowały nią pragmatyczne pobudki. Niepochodząca z dynastii Romanowów potrzebowała realnego i symbolicznego zalegalizowania władzy, którą w 1762 roku, na skutek zamachu stanu, przejęła od swojego męża cara Piotra III. Jednym z pomysłów nowej władczyni było upamiętnienie cara Piotra I podziwianego zarówno przez naród, elity jak i przez samą carycę.

Katarzyna II Wielka prowadziła korespondencję z wieloma „wielkimi” postaciami ówczesnego świata. Jednym z nich był francuski filozof Denis Diderot, który poproszony przez carycę o radę poleca swojego krajana rzeźbiarza Etienne’a Falconeta jako potencjalnego twórcę pomnika. W październiku 1766 roku Falconet przybywa do Petersburga i rozpoczyna prace nad pomnikiem.

Trwały one dość długo i obfitowały w różnorakie trudności. Gipsowy model pomnika został ukończony w 1769 roku i był prezentowany w Petersburgu przez kilka tygodni w oczekiwaniu na właściwy odlew. Niespodziewanie okazało się, że Falconet nigdy samodzielnie nie wykonywał takiej pracy i odmówił wzięcia na siebie odpowiedzialności. Sprowadzono więc z Francji innego mistrza, z którym Falconet wszedł w konflikt i doprowadził do jego odsunięcia. Po tym doświadczeniu protegowany Diderota przejął odpowiedzialność za odlew figury.

Pierwsza próba odlewu rzeźby miała miejsce latem 1775 roku. Według legendy w trakcie prac pękła rura, przez którą wylewano brąz (tak, „miedziany” jeździec jest wykonany z brązu, a nie czystej miedzi) i tylko dzięki staraniom jednego z odlewników udało się uratować dolną część pomnika. Dopiero dwa lata później zdołano dokończyć górne partie rzeźby.

W 1778 roku Falconet kończy prace nad pomnikiem równocześnie konfliktując się ze swoją mocodawczynią – carycą Katarzyną. Oficjalne odsłonięcie pomnika Piotra I Wielkiego nastąpiło dopiero w 1782 roku, a Etienne Falconet nie został zaproszony na uroczystości. Wydaje się, że caryca celowo pominęła na liście gości głównego twórcę rzeźby.

Rycina wyobrażająca odsłonięcie pomnika Piotra I. za: wikipedia.org

„Miedziany Jeździec” to raczej rzadko spotykany przykład pomnika, w którym cokół jest co najmniej tak samo interesujący jak sama rzeźba na nim postawiona. Pomnik konny Piotra I ustawiona na ogromnym głazie, zwanym zgodnie ze starą legendą „kamieniem grzmotu”.

Rycina przedstawiająca transport „kamienia grzmotu”, za: wikipedia.org

Ważny pomnik potrzebował odpowiedniej podstawy. Już w 1768 roku w lokalnej gazecie zamieszczono ogłoszenie, w którym poszukiwano osób mogących podjąć się znalezienia i transportu dużego kamienia do centrum Petersburga. Odpowiedni kamień zaproponował Siemion Wiszniakow, który specjalizował się w dostawach kamienia budowlanego do stolicy Imperium. Głaz znaleziony przez Wiszniakowa ważył pierwotnie około 1 500 ton i znajdował się kilkanaście kilometrów od centrum miasta.

Głaz był już wtedy znany miejscowym pod nazwą „kamień grzmotu”. Zgodnie z legendą piorun miał kiedyś uderzyć o pierwotnie jeszcze większą skałę dzieląc ją na mniejsze części – największy ze znalezionych odłamków nazwano właśnie „kamieniem grzmotu”. Wstępną jego obróbkę przeprowadzono jeszcze przed transportem. Wydłużono nieco przednią i tylną część. Gdy w trakcie wizytacji miejsca dowiedziała się o tym caryca kategorycznie zakazała dalszych prac nad głazem. Według jej życzenia miał stanąć w Petersburgu w „dzikiej” formie.

Przetransportowanie tak kolosalnej bryły stanowiło ogromne wyzwanie logistyczno-technologiczne. Opracowywano różne warianty transportu. W pierwszym etapie zdecydowano się wyciąć pas lasu o długości 8 kilometrów – od kamienia do brzegów zatoki. Skoszarowano 400 robotników, którzy oczekiwali nastania zimy i zamarzniętego gruntu. Za pomocą dźwigni i podnośników umieszczono głaz na specjalnej drewnianej platformie i wtoczono na przygotowane kule wykonane z bardzo mocnego stopu miedzi z rudami cynku.

Staw Piotrowski – miejsce, w którym pierwotnie znajdował się „kamień grzmotu”. Po jego przeniesieniu teren stopniowo zajęła woda. W 2011 roku staw zyskał tytuł pomnika przyrody. Za: wikipedia.org

Tempo transportu było bardzo wolne. Pokonywano jedynie 20-30 kroków dziennie, co nie pozwoliło na przeniesienie kamienia na brzeg przed roztopami. Pod koniec marca dalszy transport dotychczasową metodą stał się niemożliwy ze względu na podmokły już grunt. Prace wstrzymano do następnej zimy, w czasie której udało się przetransportować głaz nad Zatokę Fińską.

Skałę można było załadować na statek. A właściwie na specjalną platformę umieszczoną pomiędzy dwoma równolegle płynącymi jednostkami. „Kamień grzmotu” przybył do centrum Petersburga 26 września 1770 roku, a więc dwa lata po rozpoczęciu operacji.

Na „kamieniu grzmotu” zostały umieszczone dwie inskrypcje. Po prawej stronie napis w języku rosyjskim głosi, że pomnik wybudowała „Piotrowi Pierwszemu Katarzyna Druga” („Петру перьвому Екатерина вторая”), a stało się to w roku 1782. Na przeciwległej stronie widzimy inskrypcję o identycznym znaczeniu umieszczoną po łacinie – „Petro Primo Catharina Secunda” i rok w zapisie rzymskim: MDCCLXXXII.

Sama postać Piotra I jest przedstawiona w realistyczny sposób. Twarz została odlana według pośmiertnej maski. Szaty cara są proste i skromne, zgodnie z jego upodobaniami. Sam Falconet mówił, że chce przedstawić władcę jako „prawodawcę-cywilizatora”, nie koncentrując się zbytnio na geniuszu wojskowym czy politycznym cara. Stąd Piotr I wskazuje prawą ręką na trzy ważne punkty. Po pierwsze na rzekę Newę symbolizującą dążenia cara do osiągnięcia potęgi w handlu morskim. Po drugie na budynek Akademii Nauk symbolizujący oświecenie publiczne na rozprzestrzenieniu którego zależało carowi. Aż w końcu na Twierdzę Pietropawłowską będącą historycznym centrum miasta i gwarantem dostępu Rosji do wybrzeża Morza Bałtyckiego.

Warto również zwrócić uwagę na fakt, że car dosiada rumaka bez tradycyjnego siodła. Zamiast niego widzimy skórę niedźwiedzia. To również symboliczne zerwanie z dawną „dziką Rusią” i wprowadzenie Rosji do grona państw cywilizowanych.

Pomnik Piotra I z miejsca stał się jednym z symboli Petersburga. Osławił go szczególnie Aleksander Puszkin. To właśnie jemu zawdzięczamy przydomek „Miedziany Jeździec” – tak został zatytułowany jeden z poematów mistrza. Odnosił się do niego później Adam Mickiewicz w III części „Dziadów”. Współcześnie ukazała się dobrze oceniana książka amerykańskiej pisarki rosyjskiego pochodzenia Paulliny Simons pod tytułem „Jeździec miedziany” opowiadająca historie z czasów Wielkiej Wojny Ojczyźnianej i dramatycznego oblężenia miasta.

A propos – mówiąc o Miedzianym Jeźdźcu nie należy pominąć najbardziej znanej legendy z nim związanej. Otóż mówi się, że dopóki pomnik Piotra I stoi na swoim miejscu, dopóty samo miasto Petersburg (czy też wcześniej Piotrogród/Leningrad) będzie istnieć. Władze radzieckie zbytnio przesądne nie były, ale w trakcie oblężenia Leningradu nie ewakuowano pomnika z miejsca na którym stoi. Schowano go jedynie za konstrukcją postawioną z worków z piaskiem i plandek. Pomnik oraz samo miasto przetrwały.

Pomnik Piotra I zlokalizowany jest w ścisłym centrum „Wenecji Północy”. By go zobaczyć należy dotrzeć na Plac zwany obecnie Senackim. W starszych przewodnikach spotkamy się z nazwą Plac Dekabrystów, która obowiązywała w latach 1925-2008. Jeszcze wcześniej był to Plac Piotra Wielkiego właśnie z powodu stojącego tam pomnika 😉

Dzisiejsza nazwa Placu Senackiego pochodzi od dwóch bliźniaczych budynków zamykających jego zachodnią pierzeję – Senatu i Świątobliwego Synodu Rządzącego. Za czasów carskich były to siedziby ważnych organów władzy świeckiej i duchownej Imperium Rosyjskiego.

Jeśli po Petersburgu poruszamy się metrem wówczas najbardziej dogodną stacją będzie Admiraltiejskaja (Адмиралте́йская, linia frunzensko-primorska oznaczona na schemacie kolorem fioletowym). Spacer pod pomnik zajmie ok. 10-15 minut nie licząc czasu potrzebnego na wyjazd na powierzchnię z peronu położonego na poziomie 84 metrów.

Nieco bliżej pomnika dostaniemy się autobusem lub trolejbusem. Najbliższym przystankiem będzie ten o nazwie Mała Morskaja (Малая Морская). Niezawodną pomocą przy planowaniu podróży komunikacją miejską po Petersburgu jest oficjalny portal miejski umożliwiający śledzenie pojazdów w czasie rzeczywistym.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.