Gruzińskie i ormiańskie legendy o stworzeniu świata

armenia

Gruzini i Ormianie będąc dumni z piękna swoich krajów uwielbiają przytaczać legendy o ich wyjątkowym pochodzeniu i potraktowaniu przez Stwórcę w czasie stwarzania świata. Wersje obu narodów mają wiele wspólnych wątków, ale też i sporo zaskakujących różnic.

Podróżując przez Gruzję nie sposób nie zachwycić się zaskakującą różnorodnością krajobrazów i wyjątkowym pięknem tego niewielkiego skrawka naszej planety. Na terytorium odpowiadającym 1/4 Polski podziwiamy kaukaskie pięciotysięczniki, półstepowe tereny wschodniej Gruzji, podzwrotnikowe lasy i plaże Morza Czarnego oraz intensywnie zielone lasy południowej Dżawachetii. Nic zatem dziwnego, że Gruzini niezwykle szczycą się urodą swojego kraju i lubią powtarzać legendę o boskim przeznaczeniu tych ziem.

Piękno Gruzji – w drodze do podnóża Szchary, najwyższego szczytu kraju

Jak wiemy z Księgi Rodzaju, Bóg stwarzał świat przez sześć dni, aby następnie odpocząć. Dzięki Gruzinom i Ormianom możemy dowiedzieć się więcej o późniejszym legendarnym losie urządzanego przez Stwórcę świata.

Otóż po stworzeniu życia na planecie, uformowaniu fauny i flory, Bóg stworzył również ludzi i pogrupował ich w narody. Następnie zaprosił przedstawicieli poszczególnych narodów do siebie chcąc rozdać każdemu z nich po odpowiednim kawałku ziemi. Na miejsce dzielenia ziemi przybywało mnóstwo ludów spiesząc się, by zająć jak najlepsze miejsce w kolejce do Boga i jego przydziału. Przed obliczem Boga zaczęły dziać się gorszące sceny – narody zaczęły przepychać się między sobą, złorzeczyć sobie, a nawet bluźnić przeciw boskim dziełom.

Na zaproszenie Boga odpowiedzieli także Gruzini. Nie spiesząc się dotarli, gdy awantury w kolejce trwały w najlepsze. Postanowili nie uczestniczyć w przepychankach, tylko zająć ustronne miejsce pod drzewami i tam wyprawić ucztę pochwalną na cześć Stwórcy, jego wielkiego dzieła stworzenia i wznosić toasty na jego boską cześć danym przez niego winem.

Gruzini wybrali ucztę wielbiącą Boga i jego stworzenie zamiast swad i waśni z innymi narodami; rys. za: green-lamb.com

Tymczasem Bóg w końcu rozdzielił ziemię między narody i zamierzał udać się na odpoczynek. Wtem zauważył biesiadujących na skraju lasu Gruzinów:

– Cóż tu robicie, Gruzini? – zagadnął Bóg – dlaczego nie stawiliście się do przydziału ziemi? Oto już wszystkie narody otrzymały swój skrawek, a wy zostaliście z niczym.
– Dobry Boże – odparli Gruzini – gdy tu przybyliśmy trwały waśnie między naszymi braćmi. Nie chcieliśmy i my jeszcze obrażać cię kłótniami z bliźnimi. Zamiast tego woleliśmy oddawać ci cześć i chwałę ucztując tu i ciesząc się z twoich darów i życia, które nam dałeś!

Bogu odpowiedź Gruzinów bardzo się spodobała. Rzekł:
– Ponieważ tak powiedzieliście, nie zostawię was bezdomnymi. Pozostał jeszcze jeden, najpiękniejszy skrawek ziemi. W moim planie chciałem część ziemi zachować dla siebie, by móc co jakiś czas przyjść i mieszkać wśród ludzi. Jednak tę ziemię chcę przekazać wam, Gruzinom. Cieszcie się nim i dbajcie o niego na moją chwałę!

Skrawek boskiej ziemi ofiarowany Gruzinom

Tak oto Gruzini otrzymali ziemię niewielką, ale według nich najwspanialszą spośród wszystkich innych. Podróżując po Gruzji nietrudno w tę legendę uwierzyć.

Krajobraz sąsiedniej Armenii mocno różni się od gruzińskiego. Kraj ten jest górzysty, skalisty, o wiele mniej lesisty i zróżnicowany niż Gruzja – co nie oznacza, że nie jest piękny pod względem krajobrazowym.

W Armenii również znana jest legenda o tworzeniu świata i rozdzielaniu ziemi przez Boga pomiędzy narody. Jednak zasadniczo różni się od wersji gruzińskiej. Ormianie chcieli bowiem uzasadnić, że ich prawie jednolicie górzysty i skalisty kraj też został im dany na skutek boskiej decyzji.

Górzyste i jałowe krajobrazy Armenii

Jak w wersji gruzińskiej, tak i według Ormian do Boga przybyły narody, by otrzymać swoje ziemie. Wszystkie narody domagały się, naturalnie, jak najpiękniejszej część planety – zielonej, z morzami i możliwie płaskiej, by ludzie nie musieli znosić trudu górskich wędrówek. Bóg chciał spełnić żądania narodów i z tego powodu przed oddaniem ziemi oczyszczał teren z głazów i skał odrzucając je w jedno miejsce.

W końcu przyszła pora na przydział ziemi Ormianom. Gdy zobaczył ich Bóg rzekł:

– Mili Ormianie, zapewne i wy chcecie dla siebie ziemi zielonej i płaskiej.
– Dobry Boże, przyjmiemy każdy twój dar – odparli Ormianie. Zauważyliśmy, że w jednej części ziemi zebrałeś kamienie i skały. Jeśli pozwolisz, chcemy by stały się one naszą ojczyzną.

Bogu spodobała się ta pełna skromności i bojaźni odpowiedź Ormian i z radością ofiarował im górzyste i skaliste tereny.

Okazuje się, że oprócz bogobojności Ormianie mieli również inną motywację. Jako naród przedsiębiorczy, sprytny i dalekowzroczny słusznie założyli, że głazy i skały odrzucane przez Boga też muszą mieć swoją wartość. Przecież Bóg nie stworzyłby niczego, co na ziemi byłoby nieprzydatne i bezsensowne. To inne narody chcąc płaskich zielonych łąk nie potrafiły trafnie rozpoznać i ocenić bogactwa – rozumowali Ormianie.

I rzeczywiście, ormiańskie ziemie są pełne bogactw naturalnych – złota, srebra, diamentów, różnych rud i metali rzadkich, sporo w nich cennego bazaltu i marmuru. Współczesny eksport Armenii opiera się w znacznej mierze właśnie na sprzedaży rud miedzi.

Z najdawniejszymi, legendarnymi początkami obu omawianych narodów nierozerwalnie wiąże się też historia wielkiego potopu. Jak wiemy z Biblii, Noe wszedł do arki ze swoją żoną, trzema synami oraz ich żonami. Po potopie trzech synów – Sem, Cham i Jafet oraz ich potomstwo mieli dać początek poszczególnym narodom, które zasiedliły ziemię po ustąpieniu wód.

Potomkowie Noego wg gruzińskiej mitologii – trzeci od lewej Karlos, po jego prawicy – Hajek; ryc. wikipedia.org

Gruzini oraz Ormianie, jako starożytne narody, łączą swoje początki właśnie z potomkami Noego. Ma to bezpośredni wyraz w oficjalnych nazwach obu krajów. Protoplastą narodu gruzińskiego miał być praprawnuk Noego o imieniu Kartlos. Stąd Gruzini nazywają swój kraj “Sakartwelo”, co tłumaczymy jako “kraj dla kartlów” – czyli potomków Karlosa.

Więcej o różnych wariantach nazwy gruzińskiego państwa pisałem w tym miejscu, a zainteresowanych językiem gruzińskim zapraszam do tego artykułu.

Zaś po ormiańsku “Armenia” to “Hajastan”. Innym z licznych praprawnuków Noego był Hajek (Hajk) widoczny obok Kartlosa na powyższej rycinie. Człon “stan” to oczywiście “państwo”. Zatem Hajastan będzie “krajem Hajka”.

Przedstawione historie o początkach Gruzinów i Ormian to oczywiście jedne z wielu wspaniałych podań i legend, którymi szczycą się oba narody. W następnej kolejności będę chciał skupić się na opisaniu legendarnych i potwierdzonych archeologicznie początków gruzińskiego winiarstwa.

1 komentarz o “Gruzińskie i ormiańskie legendy o stworzeniu świata”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *